6 najczęstszych błędów początkujących traderów opcji
W dzisiejszym wpisie omówię 6 powszechnych błędów, które popełniają osoby rozpoczynające swoją przygodę z opcjami. Pominę etap edukacji teoretycznej i przejdę od razu do praktyki, zakładając, że dana osoba posiada już w miarę dobre zrozumienie opcji oraz podstawowych zagadnień, takich jak zmienność, greki czy proste strategie opcyjne.
Znajomość tych błędów może pomóc ustrzec się przed dwoma głównymi problemami: po pierwsze – przed przedwczesnym zniechęceniem i rezygnacją z tematu, a po drugie, co jeszcze ważniejsze – przed utratą pieniędzy większych, niż jesteśmy w stanie sobie pozwolić.
Zbyt mały kapitał
Największym i najczęstszym błędem jest rozpoczęcie tradingu z niewystarczającą kwotą pieniędzy na koncie. Moim zdaniem, posiadając 1000–2000 dolarów, możemy traktować trading co najwyżej jako formę edukacji. Przy takiej kwocie będzie bardzo trudno zachować odpowiednie parametry ryzyka oraz otworzyć więcej niż jedną lub dwie pozycje.
Kwotą, która pozwoli nam na w miarę bezpieczne rozpoczęcie tradingu, jest około 5000 dolarów. Taka suma umożliwi otwieranie większej liczby pozycji przy jednoczesnym utrzymaniu ryzyka na rozsądnym poziomie.
Otwieranie zbyt dużych pozycji
Pochodną pierwszego błędu jest drugi błąd – otwieranie pozycji o zbyt dużym rozmiarze. Traktuję go jako osobny problem, ponieważ można go popełniać nawet mając znaczną kwotę na koncie. Przeznaczanie na jedną pozycję więcej niż 5–10% wartości konta sprawia, że seria trzech lub czterech stratnych pozycji może zmniejszyć nasze konto o 30–40%. Taki spadek będzie bardzo trudny do odrobienia, a w efekcie staniemy się ofiarami własnej chciwości.
Moim zdaniem, utrzymywanie rozmiaru pozycji poniżej 5%, a najlepiej w granicach 2%, sprawi, że nawet seria pięciu stratnych pozycji zaskutkuje jedynie kilkunastoprocentowym spadkiem (drawdownem). Podstawową zasadą początkującego tradera jest utrzymanie się w grze – wygrywanie poprzez unikanie dużych strat. Jak mówi słynny cytat z „Rocky’ego”: „Nie jest ważne, jak mocno uderzasz, ale jak mocno możesz być uderzony i nadal iść naprzód.”
Brak spójnej strategii
Nie zapominajmy, że strategia tradingowa to nie tylko określenie warunków otwierania pozycji, ale również strategia zarządzania kapitałem. Obejmuje ona rozmiar pozycji, maksymalną ekspozycję na ryzyko, warunki zamknięcia pozycji, a także plan działania w przypadku, gdy pozycja zacznie generować stratę.
Te elementy nie tylko powinny być dobrze przemyślane, ale najlepiej spisane i konsekwentnie przestrzegane w praktyce tradingowej. Dzięki temu możemy uchronić się przed uleganiem emocjom pod wpływem breaking newsów, opinii samozwańczych ekspertów z fintwita czy fintuba.
Pominięcie etapu konta demo
Oczywiście, mądrość ludowa głosi, że na koncie demo nie ma tych samych emocji, ponieważ brak prawdziwych pieniędzy sprawia, że takie ćwiczenia są rzekomo bezużyteczne. Osoby wyrażające takie opinie chciałbym zapytać: czy wolelibyście, aby piloci, z którymi latacie na wakacyjne loty, dopiero co zasiedli za sterami samolotu, ucząc się „na żywo” i „czując emocje” związane z odpowiedzialnością za ludzkie życie? Czy może jednak lepiej latać z pilotami, którzy ćwiczyli na symulatorach i wylatali setki godzin na pustych maszynach?
Trading opcjami na początku jest znacznie trudniejszy niż tradycyjne kupowanie i sprzedawanie akcji, walut czy kryptowalut. Niewłaściwe zrozumienie terminów takich jak delta czy margin może doprowadzić nie tylko do braku zysków, ale wręcz do strat przekraczających nasze możliwości finansowe.
Konto demo nie tylko pozwala zapoznać się z platformą i nauczyć się otwierania pozycji, ale także umożliwia przetestowanie założeń naszej strategii. To kluczowe, by sprawdzić podstawowe aspekty, takie jak realność realizacji strategii w praktyce. Przykładowo, zamykanie pozycji na mało płynnym aktywie w określonych warunkach może okazać się niemożliwe.
(Zachęcam do obejrzenia mojej serii „Giełda w 5 minut”, gdzie znajdziesz więcej szczegółów na ten temat.)
Brak prowadzenia dziennika
Nie możemy ulepszać czegoś, czego nie mierzymy. Posiadanie dziennika tradingowego i notowanie w nim podstawowych informacji, takich jak data, instrument, rodzaj transakcji, cena wykonania czy premia, pozwala na lepsze zrozumienie naszych decyzji. Ważne jest również dodanie notatek opisujących kontekst: dlaczego podjęliśmy daną decyzję, jakie emocje nam towarzyszyły i jakie były nasze oczekiwania.
Analizując te dane, możemy wyciągać wnioski, eliminować błędne założenia strategii i wprowadzać ulepszenia. Dziennik pomaga również budować dyscyplinę – zmusza nas do refleksji nad każdą transakcją i zmniejsza ryzyko impulsywnych decyzji. To narzędzie, które pozwala zamienić trading w bardziej świadomy i mierzalny proces.
Trzymanie pozycji do wygaśnięcia
Nasza strategia może zakładać trzymanie wszystkich pozycji do wygaśnięcia (trading oparty na prawdopodobieństwie) lub tylko wybranych, na przykład tych znacznie oddalonych od punktów BE. Jednak w przypadku osób początkujących seria stratnych transakcji może działać demotywująco. Dlatego, aby podtrzymać morale, warto wprowadzić do strategii zasady zamykania pozycji przed wygaśnięciem. Taki krok może nie tylko zwiększyć skuteczność naszej strategii, ale także poprawić nasze samopoczucie i pewność w podejmowaniu kolejnych decyzji.
Błąd numer siedem
Jako bonus dodam błąd numer siedem – błąd, który popełnisz Ty. Każdy z nas jest wyjątkowy, a nasze doświadczenia, konstrukcja psychiczna i sposób myślenia sprawiają, że nie da się przewidzieć wszystkiego. Nawet jeśli zabezpieczysz się przed wszystkimi opisanymi wcześniej błędami, prawdopodobnie jakaś Twoja indywidualna cecha sprowadzi na Ciebie trudności w obszarze, którego się nie spodziewasz.
Nie mówię, że tak będzie na pewno, ale warto być przygotowanym na taką niespodziankę. Kiedy pojawi się frustracja czy złość, kluczowe jest zarządzanie emocjami w taki sposób, aby nie wybiły Cię z drogi do realizacji Twojej strategii i celów. Utrzymanie spokoju i zdolności do refleksji w takich momentach to fundament sukcesu w tradingu.
Z mojego doświadczenia
Na przykładzie mojego własnego doświadczenia: jednym z błędów, które popełniłem, było przedwczesne zniechęcenie. Gdy zaczynałem trading, zdarzyło mi się popełnić kilka błędów z opisanej wyżej listy. Były to: błąd numer 3 – brak spójnej strategii (a właściwie zbyt luźne podejście do niej) oraz błąd numer 6 – przekonanie o konieczności trzymania pozycji do wygaśnięcia. Te decyzje doprowadziły do tego, że po około czterech miesiącach aktywnego tradingu własnymi pieniędzmi byłem 20% kapitału na minusie.
Wtedy niemal popełniłem błąd numer 7 – przedwczesne zniechęcenie. Myślałem, że trading nie jest dla mnie, że się do tego nie nadaję i niemal się poddałem. Przypomniało mi się jednak ostrzeżenie, które widnieje na stronach brokerów: „90% klientów traci środki.” Uświadomiłem sobie, że poddając się teraz, dokładnie realizuję scenariusz takiego „przegranego”, który oddaje część kapitału i wycofuje się z wyścigu.
Na szczęście, z listy błędów kilka udało mi się ominąć. Wciąż miałem wystarczający kapitał do dalszego tradingu, konto demo pomogło mi dobrze poznać platformę TWS, a prowadzenie dziennika pozwoliło na analizę moich działań. Postanowiłem, że nie będę jednym z tych 90% tracących. Zamiast się poddać, zakasałem rękawy i przeanalizowałem swoje transakcje.
Zauważyłem, że na początku moje próby z tradingiem opartym na prawdopodobieństwie przynosiły umiarkowane wyniki, ale potem wprowadziłem chaotyczne transakcje pod wpływem newsów i sugestii różnych „guru”. To właśnie te decyzje zaczęły mnie stopniowo pogrążać. Na szczęście, dzięki małym rozmiarom pozycji, straty nie były druzgocące.
Ta analiza pozwoliła mi zidentyfikować błędy i od nowa uporządkować moją strategię. Spisałem zasady i postanowiłem się ich trzymać. Od tamtego czasu sytuacja zaczęła się odwracać.
Na zakończenie
Na koniec warto podkreślić, że trading opcjami, szczególnie w wersji, którą ja proponuję, nie jest sposobem na szybkie wzbogacenie. Jeśli masz 20 lat i marzysz o Lamborghini, sprzedaż premii raczej Ci go nie zapewni. Bycie sprzedawcą premii to gra długoterminowa, której celem jest stworzenie systemu do pomnażania kapitału – nie szybko, ale niezawodnie.
Jeżeli Twój system generuje 20% rocznie, zastanów się, jakie efekty przyniesie w perspektywie dekady lub dwóch. To właśnie w tym tkwi jego siła – w stabilnym, konsekwentnym budowaniu kapitału, które z czasem może przynieść imponujące rezultaty.

