Ryzyko w tradingu opcjami – od awersji do przewagi
Definicja ryzyka może się różnić w zależności od kontekstu, ale ogólnie rzecz biorąc, ryzyko to możliwość wystąpienia zdarzeń lub okoliczności, które mogą mieć negatywny wpływ na osiągnięcie zamierzonych celów lub wyników. W przypadku zdrowia jest to prawdopodobieństwo wypadków lub chorób, które mogą prowadzić do utraty zdrowia lub życia. W finansach i inwestycjach mówimy o ryzyku rynkowym, czyli możliwości spadku lub wzrostu ceny aktywa, ryzyku kredytowym, płynnościowym i innych.
Awersja do ryzyka
Jednym z kluczowych aspektów ryzyka, o którym warto pamiętać, jest nasza ewolucyjna awersja do ryzyka. Ewolucja ukształtowała nas w taki sposób, że potencjalna nagroda wywołuje mniejszą reakcję emocjonalną niż strata tej samej wartości. Oznacza to, że aby zrekompensować stratę 100 zł, potrzebujemy zyskać np. 200 zł. Ten mechanizm miał sens w środowisku, z którego wyewoluowaliśmy, gdyż priorytetem było przetrwanie, a nie zdobywanie pożywienia kosztem ryzyka.
Warto również pamiętać, że nasza percepcja ryzyka jest niestabilna i zależna od nastroju. Doradcy finansowi często proponują testy na tzw. apetyt na ryzyko, jednak parametr, który mierzą, zmienia się wraz z naszym nastrojem. Osoby zadowolone, będące w danym momencie w dobrym nastroju, mogą podejmować bardziej konserwatywne decyzje, natomiast w stanie stresu mogą wykazywać większą skłonność do ryzyka, podświadomie uznając, że 'zasługują’ na wyższą nagrodę jako rekompensatę za swoje cierpienie.
Warto więc, planując inwestycje lub trading, opracować strategię z uwzględnieniem parametrów ryzyka i konsekwentnie ją realizować, aby unikać pochopnych zmian i nie ulegać wpływowi chwili.
Jednym z ważnych aspektów ryzyka w inwestowaniu i tradingu jest rozmiar pozycji – czyli kwota, którą jesteśmy gotowi zaryzykować w jednej transakcji, aby wygenerować zysk.
Ryzyko jako rozmiar pozycji
Podobnie jak w dżungli, w tradingu opcjami priorytetem powinno być przetrwanie, a dopiero później zysk. Oznacza to, że rozmiar pozycji powinien być na tyle mały, aby nawet kilkukrotna strata nie wyzerowała konta tradera i nie wykluczyła go z rynku. Istnieje wiele metod doboru rozmiaru pozycji – jedną z lepszych jest kryterium Kellego i jego odmiany. W tym wpisie przyjmuję jednak, że na jedną pozycję nie przeznaczamy więcej niż 3% kapitału, którym dysponujemy na trading.
Dysponując kontem w wysokości 10 000$, ryzyko w pojedynczej pozycji nie powinno przekraczać 300$. Kontrolując rozmiar pozycji poprzez strategie o ograniczonym ryzyku, warto unikać szerokości spreadów, które powodują stratę powyżej 300$. Na przykład:

Widzimy tutaj strategię iron condor, składającą się z dwóch spreadów o szerokości 1000 dolarów. Pobierając około 700 dolarów premii, ryzykujemy utratę maksymalnie 300 dolarów. Jest to najwyższa strata, jaką możemy ponieść na tej pozycji.
Prawdopodobieństwo
Jest to konwencjonalny sposób myślenia, szczególnie polecany osobom zaczynającym przygodę z opcjami. Wejdźmy jednak poziom wyżej. Alex Honnold, znany ze zdobycia ściany El Capitan w parku Yosemite, do samego ryzyka dodaje dodatkowy komponent – prawdopodobieństwo. Ryzyko wspinaczki bez zabezpieczenia jest ogromne, niemal zero-jedynkowe – w razie błędu spadasz i giniesz.

Honnold twierdzi jednak, że mimo tego wysokiego ryzyka, udaje mu się minimalizować prawdopodobieństwo jego wystąpienia dzięki rygorystycznym treningom i dziesiątkom godzin spędzonych na przygotowaniach. Każde zagłębienie w ścianie ma dla niego znaczenie, co daje mu pewność co do wykonania całego procesu. W tradingu opcjami, na wyższych poziomach zaawansowania, możemy stosować strategie o nieograniczonym ryzyku, takie jak sprzedaż tzw. nagich opcji czy strategie Straddle i Strangle.
W przypadku strategii z nieograniczonym ryzykiem warto w pełni wykorzystać prawdopodobieństwo, dobierając odpowiednią deltę, wybierając aktywa o określonej zmienności oraz posiadając plan zarządzania pozycją (np. wcześniejsze zamknięcie, modyfikacje). Handlując opcjami, możemy określić prawdopodobieństwo sukcesu naszej pozycji jeszcze przed jej otwarciem. Oczywiście, takie prawdopodobieństwo nie mówi zbyt wiele o wyniku jednej konkretnej pozycji, jednak staje się bardziej wiarygodne w miarę zwiększania liczby zawieranych transakcji. To daje nam istotną przewagę nad bezpośrednim handlem akcjami.

Wraz z rozwojem naszych umiejętności zaczynamy postrzegać ryzyko nie jako zagrożenie, lecz jako bramę do sukcesu. Ryzyko w inwestycjach to potencjał, z którym warto flirtować, a nie bać się go. Otwierając pozycję, należy być świadomym ryzyka, jakie się podejmuje. Strata to tylko jeden aspekt – mogą pojawić się także inne rodzaje ryzyka, jak niska płynność, wcześniejszy assignment czy nawet bankructwo brokera. Ale to temat na kolejne wpisy…

